Obecnie próba powiedzenia i rozgraniczenia, czym jest sztuka, jest trochę takim naszym ideałem. Wszyscy wiemy, jaka była sztuka, ale nikt nie wie, jaka będzie. Z pewnością nie będzie miała jednolitego charakteru. Myślę, ze Lyotard wyraził swój stosunek do tych wydarzeń. Podam przykład jednego zdęcia, w którym widziałem zawarte symbole, natomiast odbiorcy spostrzegali jedynie konkret. Fotografia wyobrażała tłum ludzi na ulicy Piotrkowskiej, a w centrum znajdowała się kobieta niosąca flagę. Zrobiłem to zdjęcie, być może podświadomie, już widząc motyw jak z obrazu Delacroix „Wolność wiodąca lud na barykady”. Później przeprowadziłem dość prosty, formalny zabieg. Wyciąłem sylwetkę kobiety jako szablon i zdjęcie naświetliłem dwa razy. Ta prosta czynność od razu przeniosła fotografię w przestrzeń symboliczną, do umieszczenia w fotoblogu – fotograficznym dzienniku. Gdy później pokazywałem ją innym, nikt już nie miał wątpliwości, że chodzi o pewien metaprzekaz, który jest w kontaktach międzyludzkich. Jego zdjęcia są z założenia konceptualna była najważniejszym elementem całości przekazywanej przez fotografa. Rozwiązaniem problemu czasu jest sekwencja zdjęć. Fotograf może sobie zaplanować cykliczność powstawania zdjęć. Bardzo dużo takich działań było w konceptualizmie. Fotografowano pewien obiekt kilkakrotnie przy zmiennym oświetleniu. Zagadnienie ruchu też można zobrazować poprzez sekwencję krótkich obrazów. Klasykiem tej postawy jest Edward Muybridge. Cały pomysł zaczął się od zakładu dwóch milionerów, jaka jest kolejność przekładania nóg u konia. Żeby rozwiązać ten zakład Muybridge skonstruował całą serię aparatów, które były w odpowiedniej cykliczności wyzwalane. Mamy tutaj krótki czas i sekwencje. Natomiast bardzo ciekawe jest, gdy fotograf świadomie zaczyna stosować długie czasy naświetlania,aby proces ten mógł przebiegać w ciągu godziny. Najpierw zapraszał do studia osobę, z którą rozmawiał przez godzinę i rejestrował to na negatywie. Później na tym samym negatywie zapisywał przebieg rozmowy z kolejna osobą, poleconą przez tą pierwszą. Następuje więc coś fenomenalnego – dwugodzinny zapis rozmowy w trójkącie.
By fotoblogi